Wczoraj, 11 lutego, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, w naszej Parafii obchodziliśmy Światowy Dzień Chorego.
To był dzień, w którym wspólnie zatrzymaliśmy się, by dostrzec drugiego człowieka. Cierpienie, choć po ludzku trudne do zaakceptowania, stało się przestrzenią, w której w sposób szczególny spotkaliśmy Chrystusa.
Duchowe umocnienie
Podczas uroczystej Mszy Świętej, wielu parafian zgromadziło się przy ołtarzu, by szukać pokrzepienia. Centralnym punktem Liturgii był Sakrament Namaszczenia Chorych, który przyjęli zgromadzeniu jako widzialny znak Bożej łaski, dającej siłę do walki ze słabością ciała i przynoszącej pokój duszy.
Wspólnie pochyliliśmy się nad słowami św. Jana Pawła II, który do końca uczył nas godności w słabości:
„Cierpienie nie jest karą za grzechy ani nie jest odpowiedzią Boga na zło człowieka. Można je zrozumieć tylko i wyłącznie w świetle Bożej miłości”.
Słowa otuchy skierowane zostały nie tylko do tych, którzy dotarli do kościoła, jak i do tych łączących się duchowo z domowych zaciszy czy szpitalnych sal we wspólnej modlitwie. Słowa podziękowania zostały skierowane również do tych, którzy na co dzień stają się „miłosiernymi dłońmi Boga”, a więc rodzinom i opiekunom za ich codzienny trud i cierpliwość, a także lekarzom, pielęgniarkom i służbie zdrowia za ich profesjonalizm i serce wkładane w opiekę nad chorymi.
Niech Matka Boża z Lourdes otacza wszystkich swoją matczyną opieką, wypraszając łaskę zdrowia i wewnętrznego pokoju.